Sobota, 16 Luty 2008 16:28
Mauritshuis, w eleganckim XVII-wiecznym pałacu (Korte Vijverberg 8), jedna z najlepszych galerii w Europie słynie ze zbiorów malarstwa flamandzkiego i holenderskiego z okresu od XV do XVIII w., których podstawę stanowi kolekcja zebrana przez księcia Wilhelma V Orańskiego (1748–1806), ojca pierwszego króla Niderlandów, Wilhelma I (1772–1843). Podczas urządzania większych wystaw wiele obrazów zmienia miejsce lub w ogóle znika z sal wystawowych.
Wejście do muzeum znajduje się w przyziemiu po wschodniej stronie budynku. Trzeba stamtąd skierować się na właściwy parter, a potem w stronę dawnego frontowego wejścia i rozpocząć zwiedzanie od sali na lewo (na planie jest to sala 2). Właśnie tam wisi Portret mężczyzny Hansa Memlinga, dzieło typowe dla tego malarza, wyróżniające się precyzyjnym oddaniem szczegółów, nawet tak drobnych, jak blizna na nosie.
Są też dwa świetne płótna Hansa Holbeina Młodszego (1497–1543): absorbujący Portret Roberta Cheesemana oraz Portret Jane Seymour, jeden z kilku obrazów namalowanych na zamówienie króla Henryka VIII, który kilkakrotnie wysyłał artystę za granicę, by portretował potencjalne kandydatki na królowe Anglii.
W sali 7 obecnie są dwa znane dzieła Adriaena Brouwera (1605–1638): Kłótnia przy stole karcianym i Scena w karczmie. Twórcą współczesnym Brouwerowi był Peter Paul Rubens (1577– 1640), uznany malarz i dyplomata. Portret Izabelli Brant, wizerunek pierwszej żony Rubensa, to typowe dla tego artysty dzieło o dostojnym, monumentalnym charakterze. Obraz Adam i Ewa w raju (w sali 8) namalował Rubens we współpracy z Janem Brueglem zwanym Aksamitnym (1568–1625) – pierwszy stworzył postacie ludzkie, drugi uzupełnił tło malowidła baśniowymi zwierzętami i dodał krajobraz.
W tej samej sali są też dwa wczesne dzieła najwybitniejszego ucznia Rubensa, Antona van Dycka (1599–1641), mistrza portretu, który zyskał sławę na dworze angielskiego króla Karola I. Portrety
Pietera Stevensa z Antwerpii i
Anny Wake pozwalają się domyślać skłonności artysty do pochlebnego uszlachetniania malowanych osób, która zapewne ułatwiła mu zdobycie posady malarza nadwornego.
Na korytarzu pierwszego piętra, przy schodach, umieszczono dwa piękne pejzaże marynistyczne Willema van de Velde (1633–1707), piewcy floty holenderskiej.
Zwiedzanie sal na górze zaczyna się od sali 9, po prawej stronie od frontu. Jej skarb to najsłynniejsze z płócien Rembrandta w M auritshuis –
Lekcja anatomii doktora Tulpa (1632), pierwsze dzieło wykonane na zamówienie podczas pobytu mistrza w Amsterdamie.
Na pokaźnym płótnie
Byk (w sali 12) Paulus Potter przedstawił zwierzę jak żywe, wśród odchodów, z naturalistycznymi jądrami. Sala 15 kryje kilka pereł kolekcji, na czele z
Widokiem Delftu z 1658 r. Jana Vermeera, wspaniałym pejzażem miejskim skomponowanym z plam światła i cienia o różnej intensywności, z delikatnym konturem miasta zaznaczonym pod zachmurzonym niebem. Innym zaprezentowanym tu malarzem jest Karel Fabritius (1622– 1654), uczeń Rembrandta i przypuszczalnie również nauczyciel Vermeera, tragicznie zmarły w wieku zaledwie 32 lat podczas wybuchu prochu w Delfcie. Niewiele jego obrazów przetrwało. Szczęśliwie zachował się
Szczygieł – wspaniała, zadziwiająca swym niemal impresjonistycznym charakterem praca ukazująca ptaka w postaci barwnej plamy.
W różnych salach muzeum umieszczono w sumie 13 obrazów Jana Steena (1625–1679), m.in. wspaniały w swej wulgarności obraz z przesłaniem (czym skorupka za młodu nasiąknie, tym na starość trąci), a także sprośna, jak zwykle u Steena,
Kobieta jedząca ostrygi.