Środa, 17 Marzec 2010 08:43
Bez wątpienia największym a zarazem najciekawszym wydarzeniem 27 kolejki holenderskiej Eredivisie była konfrontacja Ajaksu Amsterdam i PSV Eindhoven. Ostatecznie lepsi okazali się gospodarze z ArenaA, którzy udzielili przyjezdnym ciekawej lekcji futbolu wygrywając 4:1.Oglądając mecz nie dało się nie zauważyć przewagi Joden, którzy jak przyznał nawet trener PSV Fred Rutten byli zdecydowanie lepsi. Gospodarze dominowali niemalże w każdym elemencie gry, co spowodowało, że już na przerwę schodzili z prowadzeniem 2:0. W drugiej odsłonie postawili tylko kropkę nad "i" strzelając kolejne dwa gole. Wygrana jest dla podopiecznych Martina Jola w kontekście walki o mistrzostwo bardzo ważna i cenna, bowiem dzięki niej tracą oni już tylko jeden punkt do drugiego w tabeli PSV. Do liderującego Twente brakuje jeszcze sześciu punktów, ale starta ta jest jeszcze do odrobienia. Różnice punktowe w pierwszej trójce tabeli są naprawdę nieduże, zatem miejmy nadzieję na ciekawą walkę o mistrzostwo Holandii.
Nie zawiódł lider z Enschede, który w meczu z ADO Den Haag zainkasował komplet punktów. Podopieczni Steve McClarena wygrali na własnym stadionie 3:1 i dzięki temu mają już pięć punktów przewagi nad drugim w tabeli PSV Eindhoven. W ekipie Tukkers kolejny wspaniały mecz zaliczył Bryan Ruiz, który strzelił dwie bramki. W ostatnim czasie gracz ten spisuje się naprawdę bardzo dobrze i już zaczynają się interesować nim europejskie kluby. Nieźle zagrał też strzelec trzeciego dla Twente gola Kenneth Perez.
Jeden punkt z trudem wywalczyła ekipa Feyenoordu Rotterdam, która w dramatycznych okolicznościach zremisowała z Heracles Almelo 1:1. W 93. minucie meczu jeden punkt podopiecznym Mario Beena zapewnił Ron Vlaar, który w całym meczu spisywał się nie najgorzej. Postawa Heracles w tym sezonie jest naprawdę imponująca, bowiem gracze z Almelo niejednokrotnie udowodnili, że są w stanie powalczyć nawet z rywalami stawianymi w roli faworyta. Feyenoord znajduje się na bezpiecznej czwartej lokacie w Eredivisie, Heracles natomiast piastuje szóste miejsce z jednym tylko punktem przewagi nad siódmym Utrechtem.
Aktualny mistrz Holandii nie miał większych problemów z pokonaniem beniaminka Eredivisie RKC Waalwijk. Gracze z Alkmaar wygrali pewnie 6:2, ale należy pamiętać o tym, że RKC nie postawiło poprzeczki zbyt wysoko. Przez cały mecz beniaminek był zdecydowanie słabszy, a AZ dominowało niemalże w każdym elemencie gry, ale mimo to nie ustrzegło się od straty dwóch goli. W ekipie z Alkmaar najlepiej spisał się Mounir El Hamdaoui, który zdołał skompletować hattricka. W chwili obecnej mistrzowie Holandii znajdują się na piątej pozycji w Eredivisie z sześcioma punktami straty do czwartego Feyenoordu.
AZ wygrało z Waalwijk, Utrecht natomiast rozprawił się z drugim z beniaminków. Podopieczni Tona du Chatiniera wygrali skromnie w wyjazdowym meczu 1:0 i zainkasowali trzy punkty do tabeli, w której są na siódmej lokacie z jedym tylko punktem straty do Heracles Almelo. Nie należy ukrywać, że obok klubu z Almelo Utrecht jest jedną z lepiej prezentujących się ekip tego sezonu. Omawiana drużyna jest groźna szczególnie na własnym obiekcie, ale i na terenie rywala potrafi urwać punkty nawet najlepszym zespołom tego sezonu. Utrecht wciąż ma realne szanse na zakończenie sezonu w pierwszej piątce Eredivisie.
W innych spotkaniach 27. kolejki odnotowano wygraną FC Groningen, które pokonało na wyjeździe NAC Breda 3:0, zwycięstwo Rody JC Kerkrade, która wygrała z NEC Nijmegen 2:0, porażkę 0:1 Vitesse Arnhem, które w wyrównanym meczu nie poradziło sobie z SC Heerenveen i wygraną Willem II, które pokonało na własnym stadionie Spartę Rotterdam 3:1.
Dodaj komentarz