Piątek, 04 Wrzesień 2009 19:08

O nietypowej porze, bo o godzinie 14:00 w sobotę towarzysko grać będą reprezentacje Holandii i Japonii. Spotkanie odbędzie w Enschede, a obie drużyny przystąpią do niego w świetnych nastrojach. Oranje, podobnie jak jak piłkarze z kraju kwitnącej wiśni zapewnili sobie awans do Mistrzostw Świata i w najbliższym meczu postarają się stworzyć wielkie widowisko.
Podopieczni Berta van Maarwijka w dziewiątej grupie eliminacji do MŚ nie mieli sobie równych. Holendrzy odnieśli komplet zwycięstw, zdobywając 16 bramek, a tracąc zaledwie dwie. W środę czeka ich ostatni mecz. Na Hampden Park w Glasgow zmierzą się z walczącą o awans Szkocją, ale dla Oranje konfrontacja ta nie będzie miała większego znaczenia. Przewaga nad zajmującymi drugą lokatę Macedończykami wynosi aż 14 punktów! Przed trzema miesiącami zawodnicy z Kraju Tulipanów pokonali w meczach o stawkę Islandczyków oraz Norwegów, zapewniając sobie bezpośredni awans. Z kolei 12 sierpnia ekipa prowadzona przez byłego szkoleniowca Feyenoordu i Borussii Dortmund zremisowała z spotkaniu towarzyskim z Anglią 2:2 po bramkach Dirka Kuyta i Rafaela van der Vaarta.
Japończycy także są pewni swego. W strefie azjatyckiej eliminacji do przyszłorocznego mundialu przeszli dwie rundy, w finałowej ulegając tylko reprezentacji Australii. Drużyna prowadzona przez Takeshiego Okade pokpiła czerwcowe spotkania z Katarem (remis 1:1) i wspomninanym już Socceroos (porażka 1:2). W pozostałych meczach spisywała się znacznie lepiej, choć wygrane nad Uzbekistanem, czy Bahrajnem nie były okazałe. O tym, że piłkarze z kraju kwitnącej wiśni do spotkań towarzyskich podchodzą w pełni profesjonalnie, świadczyć może fakt, iż w maju tego roku wygrali Kirin Cup. W turnieju rozgrywanym od 18 lat, okazali się lepsi od drużyn Belgii i Chile, wygrywając dwukrotnie 4:0. Co prawda rywale nie dysponowali najsilniejszym składem, ale i selekcjoner Okada nie mógł skorzystać ze wszystkich swoich najlepszych zawodników.
W barwach Oranje w sobotnim spotkaniu nie zobaczymy Andre Ooijera oraz Ibrahima Afellaya, którzy narzekają na drobne urazy. Mimo to doświadczony obrońca wciąż przebywa z kadrą i być może w środowy wieczór wystąpi w Glasgow przeciwko Szkotom. Z kolei 23-letniego pomocnika zabraknie w obu meczach. Uznania w oczach selekcjonera reprezentacji Holandii nie znaleźli m.in. Jan Vennegoor of Hesselink, Jan Kromkamp i Orlando Engelaar. Natomiast z powodu kontuzji zabrakło Marka van Bommela oraz Dirka Marcellisa. W piątkowym treningu urazu doznał bramkarz Maarten Stekelenburg i jego obecność stoi pod dużym znakiem zapytania. W obwodzie pozostają Michel Vorm (jeden występ w drużynie) i Piet Velthuizen (debiutant).
W wyjściowym składzie gości z pewnością pojawi się pomocnik VVV-Venlo Keisuke Honda, który w Eredivisie robi prawdziwą furorę. Kadra Japonii opiera się w dużej mierze na zawodnikach występujących w rodzimej lidze, a piłkarze europejskich klubów to rzadkość. Obok wspomnianego Hondy, w składzie znaleźli się także Shunsuke Nakamura (Espanyol), Junichi Inamoto (Rennes), Makoto Hasebe (VfL Wolfsburg) oraz Takayuki Morimoto (Catania). Szkoleniowiec Takeshi Okada nie zdecydował się powołać dwójki doświadczonych bramkarzy Yoshikatsu Kawaguchiego i Seigo Narazakiego, a także Daisuke Matsuiegom, Yoshito Okubo oraz Seiichiro Makiego (wszyscy występowali w tym roku w reprezentacji).
Sobotni mecz na Grolsch Veste w Enschede będzie pierwszym w historii potyczek Holandii z Japonią. Co prawda stawką spotkania będzie tylko prestiż, ale dla samych zawodników to także walka o miejsce w kadrze na Mistrzostwa Świata w 2010 roku. Ambicji, woli walki i zwycięstwa nie powinno zabraknąć, podobnie jak dobrego widowiska, bowiem goście nie od dziś znani są w technicznej i ofensywnej gry.
Dodaj komentarz