Wtorek, 13 Lipiec 2010 11:43
Jesteś budowlańcem, kosmetyczką, sprzedawcą i nudzi cię etat albo po prostu masz pomysł na biznes? Sprawdź, jak „wyjść na swoje” w kraju tulipanówZakładanie firmy w Holandii jest na pewno dużo prostsze i szybsze niż w Polsce. Musisz jednak orientować się w formalnościach i znać język obcy przynajmniej w stopniu podstawowym – lub mieć kogoś, kto pomoże ci w załatwieniu „papierologii” po angielsku lub niderlandzku. Poniżej zapoznasz się – jeszcze po polsku – z podstawowymi informacjami o tym, jak założyć firmę w kraju wiatraków, jakie dokumenty musisz mieć i gdzie z nimi pójść, a także jakie problemy możesz napotkać na drodze do samodzielności.
Firma, ale jaka?Zanim pogrążysz się w formalnościach, zastanów się, czym dokładnie ma się zajmować twoja firma. Czy masz kapitał? Czy będziesz pracować sam, czy chcesz zatrudniać pracowników? Czy masz wspólnika? Od odpowiedzi na te pytania zależy, jaką formę prawną działalności wybierzesz, jakie będziesz płacić podatki i jaką odpowiedzialność ponosiłbyś w razie problemów i zadłużenia firmy. Oto podstawowe opcje.
Firma jednoosobowa (eenmanszaak). Jesteś jedynym właścicielem swojej firmy, masz prawo do całości zysków, ale odpowiadasz całym swoim majątkiem za zobowiązania firmy (odpowiedzialność ponosi także współmałżonek, jeśli nie macie rozdzielności majątkowej), płacisz podatek od osób fizycznych (o tym więcej w dalszej części artykułu). To najczęstsza forma działalności, jaką wybierają Polacy w Holandii – większość małych firm usługowych, sklepów czy barów to właśnie dziwnie brzmiący eenmanszaak. Ale uważaj, jeśli nie zatrudniasz pracowników (a w ramach eenmanszaak możesz), możesz zgłosić w holenderskim fiskusie (belastingdienst) swoją działalność jako eenmanszaak lub jako ZPP (zelfstandige zonder personeel – jedoosobowa działalność gospodarcza) – wtedy będziesz płacił inne podatki. Żeby założyć taką firmę nie musisz dysponować gotówką.
Jeśli masz wspólnika, możecie założyć spółkę jawną (venootschap onder firma – VOF). Wszyscy wspólnicy traktowani są jako samozatrudnieni (ZPP), płacą podatek dochodowy od osób fizycznych proporcjonalny do udziału danego wspólnika w zysku. W spółce jawnej także odpowiadasz swoim majątkiem (a nie tylko majątkiem firmy), jeśli pojawią się problemy. Do założenia takiej działalności również nie musisz mieć określonej ilości gotówki.
Inaczej jest w przypadku znanej w Polsce spółki z.o.o. (besloten vennootschap – BV). Tutaj ty i twoi ewentualni wspólnicy musicie dysponować kapitałem lub wkładem rzeczowym w wysokości 18 152 euro (75 tys. zł) łącznie. Założenie takiej spółki wymaga wielu zabiegów i regulacji, ale jako jej właściciel lub wspólnik nie odpowiadasz własnym majątkiem.
Początkujący przedsiębiorcy i biznesmeni najczęściej wybierają dwie pierwsze formy działalności, bo nie trzeba mieć dużej ilości gotówki na start, a formalności są bardziej przejrzyste.
Nie zapomnij o...Jeżeli już wybrałeś formę działalności, przed rejestracją pomyśl jeszcze o kilku sprawach, np jak będzie się nazywała twoja firma? To w Holandii bardzo ważne. Sprawdź, czy firma o podobnej nazwie już przypadkiem nie istnieje. Pomoże ci w tym Agencja Nazw Handlowych Beneluksu – www.merkenbureau.nl . Pamiętaj, żeby nazwa twojej firmy była zrozumiała także w języku niderlandzkim lub angielskim, inaczej ciężko ci będzie znaleźć klientów którzy nie mówią po polsku. Zastanów się, gdzie będzie się mieścić twoje biuro. Rzadko dostaniesz zezwolenie na prowadzenie działalności w domu – chyba że będą to sprawy czysto biurowe, nie będą cię odwiedzać klienci, a sąsiadów nie narazisz na hałas. Możesz więc pozwolić sobie na zarejestrowanie działalności pod adresem zamieszania, jeśli prowadzisz np. firmę budowlaną (właściciel lokalu musi się na to zgodzić). W innych przypadkach możesz też „wynająć” od innej firmy jej adres i podać go jako korespondencyjny przy rejestracji.
Do rejestracji działalności w Holandii generalnie nie jest wymagane potwierdzenie kwalifikacji (wyjątki: piekarze, rzeźnicy i zakłady zajmujące się instalacjami elektromechanicznymi). Jeżeli posiadasz kwalifikacje zdobyte w Polsce, zwróć się do organizacji, która zajmuje się uznawaniem dyplomów w Holandii – Expertisebureau Internationale Diplomawaardering (www.colo.nl).
Przygotuj opis działalności. Powinien to być właściwie biznesplan, ale większość małych firm nie podejmuje się takiego wysiłku. Lepiej żebyś go miał (dzięki niemu łatwiej jest dostać kredyt i zdobyć zaufanie instytucji, ułatwi ci to również podejmowanie decyzji i planowanie), jeżeli jednak chcesz poradzić sobie bez niego, przygotuj przynajmniej krótki opis twojej działalności i...
Zarejestruj sięZrobisz to w Holenderskiej Izbie Handlowo-Przemysłowej – Kamer van Koophandel (www.kvk.nl). Jej oddział znajdziesz w każdym większym holenderskim mieście. Przed wizytą możesz ściągnąć ze strony internetowej formularz przygotowujący do rejestracji działalności gospodarczej – http://tnij.org/eu6v . Tu przyda się przygotowany wcześniej opis działalności, nawet jeśli jest na razie tylko w twojej głowie. Nie przerażaj się, pracownik Kamer van Koophandel na pewno pomoże ci wypełnić dalsze formularze, a odpowiadając na pytania z tego dokumentu, będziesz dobrze przygotowany do rejestracji. Firmę musisz założyć osobiście, może jednak towarzyszyć ci ktoś, kto lepiej zna język (niderlandzki lub angielski) lub sam kiedyś zakładał działalność gospodarczą. Do rejestracji potrzebujesz: meldunku w gminie, potwierdzenia posiadania konta w banku, numeru BSN (otrzymujesz go automatycznie podczas meldunku), dokumentu tożsamości oraz oryginału umowy najmu lokalu i kopii dokumentu tożsamości jego właściciela.
Podczas tej samej wizyty w KvK możesz zarejestrować się także w holenderskim fiskusie. Od formy prawnej firmy jaką wybierzesz, zależy jakie będziesz płacił podatki. Jako właściciel firmy jesteś zobowiązany do płacenia podatku BTW (VAT) w wysokości od 6 do 19 proc. Jako początkujący przedsiębiorca możesz korzystać z licznych ulg, z niższymi podatkami mogą liczyć się także budowlańcy – wiele usług opodatkowanych jest na poziomie 6 proc. Działalność powinieneś zarejestrować najpóźniej tydzień po jej rozpoczęciu, ale warto zrobić to zanim zaczniesz sprzedawać swoje usługi. Po rejestracji dostaniesz numer wpisu do rejestru KvK (umieszczaj go zawsze na korespondencji, to ważne dla twoich klientów) oraz numer podatnika BTW. Od teraz jesteś już własnym szefem!
Maria Czosnek
JAKA FIRMA?-
firma jednoosobowa (eenmanszaak) – jesteś jedynym właścicielem swojej firmy, masz prawo do całości zysków, ale odpowiadasz całym swoim majątkiem za zobowiązania firmy
-
spółka jawna (venootschap onder firma, VOF) – wszyscy wspólnicy traktowani są jako samozatrudnieni (ZPP), płacą podatek dochodowy od osób fizycznych proporcjonalny do udziału danego wspólnika w zysku
-
spółka z.o.o. (besloten vennootschap, BV) – ty i twoi ewentualni wspólnicy musicie dysponować kapitałem lub wkładem rzeczowym w wysokości 18 152 euro (75 tys. zł) łącznie; jako właściciel lub wspólnik BV nie odpowiadasz własnym majątkiem za ewentualne długi
Rozmawiamy z Bogumiłem Cabałą, właścicielem firmy budowlanej NEDHUIS, działającej od maja 2008 r.Dlaczego założył Pan firmę?Bogumił Cabała: Straciłem zajęcie z powodu bankructwa poprzedniego pracodawcy, byłem typową „złotą rączką”, chciałem działać na własny rachunek.Jak poradził Pan sobie w holenderskich instytucjach?BC: Niestety nie znam niderlandzkiego ani angielskiego w wystarczającym stopniu, na każde spotkanie w KvK czy innym urzędzie brałem kolegę, który mówi po niderlandzku. Żeby być na bieżąco – przede wszystkim z rachunkami i podatkami – zatrudniam firmę księgową. To najlepsze wyjście dla tych, którzy znają się tylko na własnym fachu i chociaż pracuję sam (eenmaszaak ZPP), mogę sobie pozwolić na taki „luksus”.Ma Pan jakieś rady dla początkujących? BC: Dbajcie o rachunki i księgowość! Ubezpieczcie swój sprzęt. Reklamujcie się na portalach polonijnych i wszędzie gdzie się tylko da (ja roznosiłem ulotki po domach, kolega pomagał mi w kontaktach z holenderskimi klientami). Sprzątajcie po sobie, jeśli macie firmę budowlaną, uczcie się języka, no i... nie zaniedbujcie rodziny – brak czasu to mój największy problem. Ale mimo wszystko zdecydowałbym się na to samo po utracie pracy, czyli założyłbym własną firmę!
źródło: dwutygodnik Praca i Życie za Granicą/www.nowapraca.pl
Dodaj komentarz