Home Ogloszenia Poradnik Emigranta Forum Aukcje Redakcja
Reklama

Dzisiaj

Imieniny: Eryka Feliksa

Aukcje.nl

sukienka na extra wyjscie 104/110
Sprzedam lub Zamienie Mercedes E200.
Wózek
Irys - KUSZĄCA BIELIZNA TO DOSKONAŁY PREZENT!!!
Farah - KUSZĄCA PROPOZYCJA SEXY BIELIZNY!!!
Sophie - SEXY BIELIZNA DOSKONAŁYM PREZENTEM DLA OBOJGAI!!!
ALICE - KUSZĄCA PROPOZYCJA ZMYSŁOWEJ BIELIZNY!

Komentarze


amsterdam, 11.IV.2010, 15:13 PL

Zacznę do końca, od niezapisanych w moim skrypcie notatek.
Relacja nie będzie chronologiczna.
Ani skończona.
Ani na czas opublikowana [22:51 PL]

...z powodu niejakich kłopotów z hakerami.

Cofam się w czasie do dnia 11/5 do godziny ok. 11:10

Uroczysta Msza Żałobna ma się zacząć o godzinie 12:00


11: 10
ulica dojazdowa kierująca do kościoła

Jesteśmy z mężem w samochodzie na jezdni.
- Jest! To ta ulica. Nareszcie – udało się mężowi odnaleźć właściwą nazwę i skręcić w boczną ulicę.
- ...Czy to jest Polski Kościół? – spytał wskazując po jakimś czasie jeden z widoczniejszych budynków, który zobaczyliśmy z daleka. Oznaczony był jakby dzwonem na dachu. – Czy to tu byliśmy?

Mąż miał na myśli Polską Mszę w jeden z Wielkich Piątków kilka tygodni wcześniej, przed Świętami Wielkiej Nocy.
- [...] nie wiem. – odpowiedziałam – On nie jest ‘Polski’, ale to może być ten kościół.

- O rany, nie da się tam zupełnie podjechać. Zobacz, co się dzieje. Zatrzymuję się. Musisz tutaj wysiąść i dojdziesz. Masz komórkę? Zadzwoń po mnie, jak uroczystość się skończy. Wracam do domu i przyjadę  po telefonie od ciebie.

Z trudem przepychałam się tuż przy ścianie budynku kościelnego, poza białym vanem Mercedesem telewizji NOS. Po drugiej stronie vana była ścieżka dla rowerów.

Jakieś dwa-trzy samochody za vanem NOS stała suka Policji.
Omijając przewody kamerowe kierowałam się dw stronę schodów kościoła.

Przewody z samochodu telewizyjnego prowadziły w kierunku statywu ustawionego na wprost schodów i kościelnego wejścia.
I w kierunku operatora kamery na wprost mnie. Statyw stał w zasadzie poza „terenem dziedzińca kościoła” – a raczej poza wjazdem na osiedlowy parking, a nie dziedziniec.

Operator  z wielką kamerą - celował obiektywem w moją stronę, ale byłam jeszcze nadal w ciasnym przejściu i mroku vana.  

Pomyślałam od razu, automatycznie:

Niech tylko spróbuje mnie kamerować...
Zasłonie twarz, bez wahania, zielonym notatnikiem
i taką metodą wejdę na schody kościoła

Nie skierował na mnie obiektywu. Coś innego go zainteresowało, a może testował sprzęt.

*


Przed „12:40” [na moim ręcznym zegarku, nie przestawionym jeszcze na letni czas]

Księga Pamięci i Kondolencji.
Wyłożona w nawie przedsionkowej do Sali Liturgicznej.
Na stole, w bliskości dwojga Patronów kaplicy.
Zajrzałam przez ramię osobie piszącej kondolencje.
Rubryczki wpisów były w języku holenderskim (...?!)
Przed stołem, oczekiwała spora kolejka Wiernych.

Pod Patronami płoną małe lampki w czerwonych oprawach.
Kilka też w białym kolorze, to znaczy z surowego metalu.
Te metalowe, wyglądały typowo, niczym masowo sprzedawane w IKEI, lub marketach HEMA.

Miałam czas, stojąc w kolejce, przyjrzeć się i policzyć lampki. Do dostawiania i zapalania kolejnych ogni – zmagazynowane zostały czerwone.

W pobliżu miejsca przeznaczonego na promocje stał wyeksponowany wielki, metalowy baniak-kanka (w charakterze skarbony) oklejona plakatem z wizerunkiem czarnoskórej kobiety:

Giro 5850 Den Haag

„God kan niet
alles regelen...”

- początek sloganu.

Miałam również czas, aby przygotować sobie na brudno tekst, jaki planowałam wpisać do Księgi.
...I poprzestawiać poprawnie szyk w pierwszym zdaniu.

Gdy podeszłam już do stołu i przyjrzałam się Księdze, okazało się, że nie miała strony tytułowej.

„...ale to przecież nie ta, o której wspominał Pan Konsul”- pomyślałam troche zdezorientowana

Pan Konsul przybył na Uroczystość do Amsterdamu z Polskiego Konsulatu w Hadze.

Mój pierwszy wpis do Księgi nie udał się.
Wciąż mnie trochę telepało po mszy i nie mogłam się skupić.
Szyk wyrazów, który dopiero co korygowałam w brudnopisie, przestawił się ponownie na błędny.

1/. Zaczęłam nie tak jak zaplanowałam:

Cześć i Chwała Waszej Pamięci

Miało być najpierw:

Cześć Waszej Pamięci

...Przecież

2/. Zrobiłam więc drugi wpis, w kolejną rubryczkę:

Cześć Waszej Pamięci
I Chwała Na Wieki
Na Wieki Wieków Amen
Po Niemający końca Czas

Litera „A” w wyrazie „Chwała” zrobiła się nieczytelna, nie dając się przerobić na literę „I”, którą  za wcześnie wpisałam w drugim rzędzie. Wypadła w niewłaściwym miejscu.

Pomimo, że wszystko pisałam wersalikami, dużymi literwmi – dodatkowo pierwsze litery miały być nieco większe.
Ta sztuka jednak, w tym momencie, była za trudna do wykonania.
Niemożliwa. Ani za pierwszym, ani za drugim razem.

3/. Wreszcie udało się wpisać jako tako, „na czysto”, trzecią wersję, w kolejną rubryczkę:

Cześć Waszej Pamięci
I Chwała Na Wieki
Na Wieki Wieków Amen
Po Niemający końca Czas

Plaats: .....?  – wpisałam:

PL

Wolne miejsce zostawało tylko chyba na Adres, bez miejsca na Naame. Wpisałam więc:  

SwiatPianisty.PL

Po odejściu od stolika wróciłam ponownie do kolejki. Wcisnęłam się za osobą stojącą uprzednio za mną, a teraz pochyloną już nad Ksiegą. W gronie Polaków nie było potrzebne stawanie jeszcze raz na samym końcu kolejki.

2/. Postanowiłam uzupełnić podpis pod wersją  Nr 2.

Plaats: ... PL
Naam: ... Związek ZCH

Miałam na myśli: Związek Serc Chopina

Przeliterowałam nazwę – znów pomyłka. Nie „C”, tylko „S” powinno być - wydedukowałam.
Już nogi mi się trzęsły znowu i cała latałam, jak podczas Liturgii.
Przerobiłam „C”.
„S” wyszło za długie. Trochę się wybijało, niczym znak „Solidarności”, lub „Polski Walczącej”.

Po odejściu od stolika dotarło do mnie, że przed „H” powinno być „C” w nazwie Związku.

Ponownie poprosiłam o umożliwienie mi dojścia do Księgi

‘tylko na jedną literkę’

1/. We wpisie numer 1, który jako ostatni miał jeszcze puste rubryczki personalne, uzupełniłam ostatecznie prawidłowy skrót:

Plaats: ... PL
Naam: ... Związek SCH

W ten sposób, każdy z trzech wpisów otrzymał odpowiednie podpisy.

*


Po 13:55.

Po Uroczystej Liturgii, przed kościołem

Kamery i statywy niezidentyfikowanej/-nych telewizji nadal stały. Nie wiadomo w zasadzie na co czekały ekipy.
Suka Policji [van pasiaty] też jeszcze stała.

Zapytałam jednego z Policjantów, kręcących się w pobliżu jezdni:

- Po co tutaj jesteście?
- Zabezpieczamy dojazd i miejsca na parkingach, bo spodziewano się, że przyjedzie tutaj wiele osób
- Przecież i tak nie ma miejsc do parkowania. Tutaj nigdy nie ma miejsc.
- Bo to jest kosciół dla rowerzystów.
[daleko dość dla rowerzystów bez właściwej kondycji]
- ...? Polacy mają samochody.

Zaśmiał się.  Przytaknął.

- A ja czekam właśnie na męża. Wrócił samochodem do domu, bo nie było miejsc parkingowych i teraz po mnie przyjeżdża.
- Wrócił po samochód i przyjedzie po ciebie? – policjant nie zrozumiał mnie.

No... z pewnego punktu widzenia może i mogłaby to być oszczędność na benzynie, ale nie wpadlismy na to. Wyjaśniłam ponownie:

- Nie, przyjechaliśmy razem, a mąż wrócił do domu samochodem. Przyjedzie po mnie.
- Aaaaa... odebrać cię stąd?
- Tak, właśnie. Przejedziemy się dwa razy.

Policjantów w tym momencie odwołano.
Uścisnęliśmy sobie ręce, dostałam życzenia miłego dnia, więc i ja życzyłam wzajemnie przyjemnej służby. Wskoczyli obaj do suki  i niedługo potem odjechali.

Przed wejściem do kościoła powiewała Flaga Polski w żałobie i obok niej flaga w żołto-białym kolorze.
Druga okręcona kilka razy na drzewcu, powiewała nieco niżej. Sprawiało to wrażenie, jakby była opuszczona. Wiatr raczej by jej tak nie okręcił.

- „Fachowo to księżula zrobili” – pomyślałam.

Z powodów oczywistych – jak mi się wówczas wydawało. Po pięciu latach, kolejna żałobna Msza Wielkanocna.
Tym razem w dniu Białej Niedzieli.

Na balkonie, tuż obok kościoła, wybijała się w oczy każdego przechodnia i Parafian największa flaga:

AJAX Amsterdam

W zasadzie sztandar. Wywalony bez ceremonii na metalowy maszt. Z dwoma herbami i gigantycznym logiem w centrum. Podeszłam bliżej, żeby sprawdzić, czy faktycznie właściciel nie miał możliwości opuścić sztandaru nieco niżej.
Podejście blisko balkonu nie było łatwe, bo skarpa poniżej i zapchany parking troszkę uniemożliwiały bliższy ogląd.

*

Dwie ekipy telewizyjne stały nadal w pewnej odległości do siebie. Statywy miały identyczne, nawet modele kamer i oświetlenie. Mikrofony futrzaki, bez napisów.

Co najmniej jedna musiała należeć do telewizji NOS – jak wskazywał zaparkowany samochód, na całej szerokości chodnika, tuż przed frontem kościoła

•    Bialy Mercedes - typu van - z wielkimi logami NOS i wyprowadzonymi kablami do kamery [nr rej. 09-BZ-DS].

Przez moment mignęło mi niewielkie logo NOS na kamerze.

„Z której strony? – Dlaczego go nie widziałam wcześniej, w czasie Liturgii?”

Nie było żadnej identyfikacji od zewnętrznej, widocznej strony– w czasie podtrzymywania kamery przez operatora na ramieniu.

Teraz kamera stała już na chodniku, obok samochodu.

Zauważyłam, że jeden z członków ekipy doczepia gdzieś w kieszonkę z tyłu kamery mikrofon z białą gąbką i małym logiem NOS (litery loga jakby zielono-czerwone).
Od widocznej, zewnętrznej strony kamera była obwieszona płóciennymi, niezbędnikami operacyjnymi, w niebieskim kolorze (...?), z kieszeniami.

Podeszłam bliżej. Chciałam sprawdzić, czy te niezbedniki pojawiły się teraz, z powodu technicznej ochrony sprzętu po wykonanych już zdjęciach Żałobnej Liturgii.

Jednak nie. Klisze filtrów nadal były podoczepiane na peryskopy kamery. Wewnętrzna strona była nie zasłonięta.
Kieszenie osłaniające - doczepione były wyłącznie od zewnątrz.

Goście z ekipy zauważyli mnie. Podeszłam jeszcze bliżej i zaczęłam się gapić na statyw i kamerę.

- Chcesz kupić? – spytał po holendersku najwyższy, wyglądający na szefującego.
- Nie, ja ze wsi, z Polski.
- A, to jasne – ze zrozumieniem powiedział wysoki.

Podeszłam na odległość kilkudziesięciu centymetrów, pomiędzy nich, i zaczęłam obchodzić statyw dookoła, nie odrywając od niego wzroku.

- ... i kompletnie nie wiem, jak się zachowywać – dokończyłam zdanie – ...Powinniście skamerować jeszcze tę flagę na balkonie.

Stali w końcu od długiego już czasu bezczynni – podczas mojego czekania na powrót męża.
A papierosy mieli jakoby już skończyć wcześniej, do czego nawoływali, gdy zaczęłam przypatrywać im się jeszcze z pewnej odległości.
 
- Tę? – spytał wskazując na Polską flagę i udając najwyraźniej, że nie widzi sztandaru AJAXA.

Staliśmy na rogu kościelnego budynku, tuż pod Polską flagą, i musiałabym podnieść rękę równie wysoko, jak ten dryblas, aby wskazać Naszą, Biało-Czerwoną Flagę.

- Nie tę. Tamtą. Największą - pokazałam jeszcze raz na czerwono-czarny AJAX - Tego nazisty - wyjaśniłam, aby drągal nie miał wątpliwości.
- Tę? – spytał, ponownie pokazując Polską flagę na drzewcu.
- Nie, tamtą – ja też pokazałam ponownie.
- Futbol – wyjaśnił.
- Właściciel nie miał możliwości zsunąć swojej flagi odrobinę w dół? W dniu Ceremonii Żałobnych? To skandal! Szukacie Sensacji. Ani minuty ciszy nie ma w tym kraju. Polanofobia. Powinniście właśnie to skamerować i powiedzieć o tym.
 
[w samochodzie z otwartymi oknami muzyka rozrywkowa przejeżdzała przed frontem kościoła]

- Czy jesteś zdenerwowana? – spytał prowokująco i niewinnie
- Ja? Skądże. Jestem Faking Tolerancyjna i Otwarta. Przecież żyję w Wolnym Kraju!!

Wysokiego zamurowało.

- ...Ja też żyję w wolnym kraju – powiedział tuż przy mnie operator o urodzie indo-azjatyckiej, patrząc mi dość długo w oczy – Czy na mnie też się złościsz?
- Na ciebie nie. Doskonale cię rozumiem. Bądź pewien.

Już nic nikt z ekipy nie powiedział. Zaczęli jakby coś główkować. Nawet ten wysoki. I spoglądać ukradkiem na flagę AJAXA.

- ...Zabraliście mi też miejsce na samochód – jeszcze nadal mnie nosiło po Liturgii Żałoby - Teraz muszę czekać na powrót męża z samochodem.

Miejsce vana NOS - to była najlepsza miejscówka.
„Miejscówka Nr 2” – jak ją sobie nazwałam. W normalnej sytuacji powinna być nielegalna.

Nr 2, ponieważ w tym momencie zauważyłam wcale nie gorszą, a nawet lepszą, bo nie za rogiem budynku.
„Miejscówka Nr 1” - pierwsze miejsce przy jezdni na wprost wejścia do kościoła:

•    ciemno bordowy Peżo z napisami: RTV N-H; Radio + TV Noord Holland [70-LK-LH]

Teraz wreszcie mogłam domyślać się, kto mógł ewentualnie być właścicielem drugiego zestawu kamerowego.
Mam na myśli nadal stojącą również bezczynnie drugą ekipę – tę z dala, za innym winklem, na wprost schodów kościoła.

Ekipa z NOS nie skamerowała już nic w czasie mojego czekania. Aż do chwili posyłania spojrzeń mnie i mężowi, gdy odjeżdżaliśmy zjechanym opelkiem, ...którego to mąż na moment zatrzymał - z braku miejsca, nieleglanie - przy skręcie przed kościołem na osiedlowy parking.


Nie wiadomo dokładnie po co pod kościołem stacjonowała Policja, bo ruchem oficjalnie kierowały zwyczajne krawężniki – w innych mundurach - gdy podjeżdżaliśmy z mężem, blisko godzinę przed początkiem Uroczystostej Mszy.

Przyjrzałam się kamerom we wnętrzu kościoła w czasie Uroczystości.

Tylko jedna, jedyna - należąca do TVP Polonia, miała wyraźne loga i identyfikatory na własciwych miejscach.

Polski Konsul od razu mógł mieć pewność, komu będzie udzielał wywiadu
... O ile został poproszony o wywiad przez jeszcze jakąś stację poza TVP Polonia.


*


Około 11:15.
Na stole, przy wejściu do Sali Liturgicznej wyeksponowała była, elegancko oprawiona i w żałobie, fotografia Ś.P. Pana Prezydenta RP Lecha Kaczyńskiego. W sąsiedniej ramce oprawiony tekst za szybką:

„Pogrążamy się w żałobie”

Poniżej, w tej samej ramce, symboliczna część Listy nazwisk Delegacji Oficjalnej, która poniosła w trakcie swojej misji śmierć w lesie Smoleńskim. Biało-czerwone szarfy w żałobie, płonące ognie lampek, koszyczki z do wzięcia następnych ogników.

Wręczono mi malutką lampkę, identyczną, jak inne, leżące w koszyczkach.
Z wyjaśnieniem, iż Ksiądz będzie informował, kiedy będziemy zapalać płomienie.

W hallu kręciło się już sporo fotoreporterów.

*

11:45 Sala Liturgiczna

Niecała połowa Sali jest wypełniona. Podostawione dodatkowe krzesła przy rzędach w większości jeszcze były puste. Usiadłam na jednym z nich. Tuż koło mnie, sąsiednim sektorze, znajdowała się Ława: „Miejsc Zarezerwowanych”

Odbywało się czytanie wstępnej modlitwy:

„Miłosierdzie Boże ..... ufamy Tobie”

Czytająca musiała być bardzo poruszona, bo pomyliła wiersze:

„Miłosierdzie Boże.... ufamy Tobie

ze słowami:

„Miłosierdzie Boże... zmiłuj się nad nami

W pierwszym rzędzie zauważyłam ojca z dwójką dzieci trzymających małe, biało-czerwone chorogiewki. Wkrótce staną się bohaterami happeningu fotograficznego, przez całe niemal Nabożeństwo.

*

Uroczysty wystrój Sali Liturgii:

Wokół dużo pozapalanych świec i kwiatów.
Przed niektórymi Wiernymi, siedzącymi już w ławach, leżały identyczne, kremowe róże.

„Skąd je dostali?”

Rozejrzałam się, czy i dla mnie nie znajdzie się jakaś dodatkowa róża, aby oddać należny hołd Poległym. Nie było już nigdzie więcej róż.

Tuż obok Krzyża ołtarzowego:

- zawieszona była Polska Flaga - spływająca pięknym, dumnym pionem z wysoka
- na fladze - Godło Orła w żałobie i z ...czarną kokardą - dopiętą niczym order.  

Przed skromnym ołtarzem:

- sporej wielkości wizerunek Papieża Jana Pawła II – w formie płóciennego ekranu
- pod drewnianym pulpitem ołtarzowym – kolejne Polskie Godło w żałobie
- stół ołtarzowy przystrojony kwiatami (...a na nim dwa stojakowe mikrofony)

- wizerunek Ś.P. Pana Prezydenta, płonące świeczki i kwiaty
- w widocznym miejscu, wysoka gromnica z zielonym krzyżem na wosku

Duży, drewniany Krzyż - pół-leżący, jeszcze kilka tygodni wcześniej, to jest przed Świętami Wielkiej Nocy – zniknął sprzed ołtarza.


*

Zauważyłam między rzędami ław dla wiernych, kolejny statyw - identyczny jak zainstalowany przed kościołem – i operatora w pobliżu, z dużą kamerą (mającą jednak własne zasilanie)

*

12:52
korekta: 11:52
W Sali Mszy
Miejsca dla wiernych zapełniły się w proporcji:  3 / 4.
Wszystkie Polskie Flagi - w Sali Liturgicznej, w Nawie przedsionka, w Hallu, nad Wejściem do kościoła - nosiły symbole Żałoby Narodowej. Już wiadomo było wówczas, że Żałoba będzie trwać 7 dni.


11:52
W Hallu
Ekipa filmowa z telewizji TVP POLONIA przeprowadzała wywiad z Konsulem RP Panem Leszkiem Rowickim.
Panu Konsulowi brakowało słów. Wspomniał, jak wielki cios, nieodżałowana strata i bolesny szok spotkał  naród Polski.

Dziennikarka podpytywała Pana Konsula, jak się czuł, z jakimi reakcjami się spotkał.
Pan Konsul zagaił kurtuazyjnie:

- o współczujących reakcjach ze strony holenderskiej.

(skrzyżowałam ukradkiem, na stronie, dwa palce w imieniu Pana Konsula -
wszak byliśmy w Domu Bożym, w dość szczególnych okolicznościach)

- ...o obszernym czasie antenowym – rozwijał myśl Pan Konsul - poświęconym tematowi katastrofy w lesie Smoleńskim.


11-12.IV.2010, 01:35 PL

Gdy koryguję do późnej nocy hakerskie korekty w niniejszej relacji - w międzyczasie, w ciągu doby, sporo polepszyło się w mediach holenderskich i w lokalnie promowanym wizerunku Ś.P. Prezydenta.
Nic nie szkodzi, że nie udało mi się przysłużyć do zachodzących Przemian. Niczego nie tracę, jako spóźnialski, roztelepany autor.

„Holenderskie media przedstawiając sylwetkę Lecha Kaczyńskiego podkreślają, że był indywidualistą i kontrowersyjnym politykiem.

Warszawski korespondent "NRC Handelsblad" Stéphane Alonso napisał, że Lech Kaczyński poświęcił całe swoje życie oddawaniu sprawiedliwości weteranom wojennym i ofiarom komunizmu.

"De Volkskrant" w artykule "Od dziecięcej gwiazdy filmowej do prezydenta" przypomina działalność antykomunistyczną Kaczyńskiego.

"De Telegraaf" sugeruje, że pilot mógł być pod presją prezydenta, który chciał zdążyć na uroczystości w Katyniu.

[Gazeta. PL – Światowe media o katastrofie pod Smoleńskiem
http://wiadomosci.gazeta.pl/Wiadomosci/1,105741,7757606,Swiatowe_media_o_katastrofie_pod_Smolenskiem.html?as=2&startsz=x ]


11:52 [nadal ta sama godzina Białej Niedzieli, przed Uroczystą Liturgią Żałoby Narodowej]

Przed kościołem
Kamera na statywie z zasilaniem doprowadzonym z wozu NOS, nadal stała w tym samym, dość zdystansowanym miejscu. Przed kamerą zaś reporterka z mikrofonem.

Na balkonie budyneczku, tuż koło kościoła - w zasadzie na wprost kościelnego wejścia - trudno było przeoczyć wywieszoną na długim maszcie gigantyczną flagę.

AJAX amsterdam

Tuż przed schodami kościoła przejechał samochód - z łomotem disco, typowej dla okolicy, muzyki rozrywkowej – dolatującej przez otwarte okna.

*

12:00
W Sali Mszy

Ksiądz zapowiedział 2 minuty ciszy. Czas ciszy rozpoczęły dźwięki dzwonków Liturgicznych.
Pomiędzy rzędami wiernych wkroczył Uroczysty Pochód:

- Honorowa Warta – młody mężczyzna i dwie kobiety - prowadzący Polski Sztandar z napisem:

Honor, Bóg, Ojczyzna

Przepasani biało-czerwonymi wstęgami – również w żałobie.

- Ministranci i Ministrantki - z czarnymi wstążeczkami – wprowadzeni przez drugiego Księdza

Honorowa Warta oddała pokłon Sztandarem przed wizerunkiem Ś.P. Pana Prezydenta Lecha Kaczyńskiego.

Po Warcie Honorowej, obaj Księża oddali hołd - klękając uroczyście przed Panem Prezydentem.

Warta Honorowa ze Sztandarem zajęła miejsca pod najdłuższą, pionową flagą z Godłem.

*

Hymn 71 „Łzy płaczące”
W wykonaniu skrzypka

...Ława Miejsc Zarezerwowanych nadal świeciła pustką.

Zgromadzeni wierni wypełnili już do tej pory wszystkie miejsca, dodatkowo dostawione siedzenia koło rzędów ław, oraz całą wolną przestrzeń pod rotundowymi ścianami.

*

Pierwsze słowa Księdza:

Zgromadziliśmy się w czas liturgii

w Drugą Niedzielę Wielkiej Nocy
zwaną Białą Niedzielą

...W Liturgię wpisuje się tragedia...

Ksiądz wymienił symbolicznie Imiona Tych Którzy Odeszli, pełniąc Służbę dla Kraju

Chcemy włączyc Ich w liturgię...
...o Miłosierdzie prosić


W następnych słowach
Ksiądz Kapelan Powitał z wyrazami uszanowania:

- Konsula RP w Niderlandach – Pana Leszka Rowickiego
- pozostałych Gości z Ambasady RP
- Prowincjała Księdza Jerzego Wieczorka
- Chrystusowców pełniących misję m.in na NL, DE
- Firmę „Otto – Największe Biuro Pracy”
- wszystkich zgromadzonych Parafian
- media - NL i PL

...Prosząc o Miłosierdzie dla wszystkich i dla Całego Świata

Nie zapomniał też o Rodzinie, która uprzednio zamówiła indywidualnie Świąteczną Mszę.

*

Rozpoczeła się Liturgia.

Panie zmiłuj się nad nami...

W tym momencie jeden z najmłodszych Parafian, najwyraźniej musiał wyczuć jakieś niesprzyjające sobie fluidy i wyraził to donośnym głosem Wszem i Wobec, to jest pozostałym Wiernym.

...Wysławiamy Cię...

Obaj Księża intonowali wspólnym głosem z Wiernymi słowa Liturgii. Ksiądz Kapelan A. trzymał w ręce osobisty mikrofon.

...przyzywając śmierć...
...Prezydenta...

Tu zawyła syrena alarmowa samochodu przejeżdzającego za oknem, zagłuszając pojedyncze słowa

...ostatniego Prezydenta na Uchodźctwie...

*

Módlmy się

(najmłodszy Parafianin ponownie potwierdził słuszność swoich poprzednich odczuć)

c.d.n.

Marzenna Donajski
http://SwiatPianisty.PL

... tracę głowę. Zapomniałabym w tych zawirowaniach Historii Polski.

11.IV.2010, 18:01 PL

wiadomości, kanał RT 4, logo: NOS

NOS'y wywiązały się, jak mogły najlepiej:

W reportażu pojawił się fragment wypowiedzi Ksiedza Kapelana B. na temat Nadzieji jednoczącej Polaków rozproszonych po całym świecie

aczkolwiek, ja wybrałabym nośniejszy fragment
z przetłumaczonej niewątpliwie całości Uroczystej Mszy
– skąd by inaczej reżyser i montażysta wiedzieli, którą wypowiedź mają wybrać spośród
wielu wypowiedzi głoszonych przez Księdza A. i Księdza B.

korekta o godz. 04:01 PL:
początkowo sądziłam, że wybrałabym nośniejszy fragment
teraz wydaje mi się, że fragment nie jest pozbawiony kontekstu i nośności:

... fragment wypowiedzi Ksiedza Kapelana B. na temat Nadzieji jednoczącej Polaków Rozproszonych po Całym Świecie

Wybrano też wizerunki 2 kobiet spośród wszystkich Parafian zapłakanych [ponoć według wiadomości zebrało się 1500 Wiernych] - ocierających łzy w pustawym wnętrzu Sali Liturgicznej.
Padły dwie wypowiedzi Wiernych:
 
"bardzo żałuję, ze nie jestem teraz razem z Moimi Bliskimi,
w Warszawie, przed Pałacem Prezydenckim"

powiedział zdruzgotanym głosem jeden z Naszych Rodaków (słowa odtwarzam z pamięci)

"to był bardzo dobry Prezydent, tylko Niedoceniany"

Powiedziała  kobieta, z trudem powstrzymując płacz.

Pojawiły się też ‘ujęcia dynamiczne’ [jak je nazwałam w czasie Liturgii] - skladanie kwiatów, kadzielnica kierowana z Błogosławieństwem przez Księdza Kapelana w kierunku zgromadzonego Narodu.

W pierwszych słowach reportażu wpadła mi w ucho wzmianka o Uitzen Buro.


[co mnie zastanowiło nieco, czy realizatorzy wiadomości dostali
materiały prasowe  i zaproszenie na Uroczystość Żałobną
od Najlepszej Agencji Pracy „Otto”
...?]

No cóż...
...dyrektywy, to dyrektywy



[przepraszam Wszystkich Rodaków za te nadmiernych rozmiarów interlinie powyżej. Zawzięty Haker nie pozwala ich usunąć z edycji tekstu
...i za inne błędy w tekście też przepraszam]

-m.
11-12/IV.2010, 04:10 PL

Wiadomości z Holandii

Panel Logowania




Plotki

Wiadomości z Polski

Sport

Van Persie odrzucił kontrakt. Czeka na oferty


Van Persie odrzucił kontrakt. Czeka na oferty

Najlepszy strzelec zakończonego właśnie sezonu Premier League, Robin van Persie poinformował władze Arsenalu, że nie podpisze z klubem nowego kontrakt...

Facebook

Porównaj na trivago

Porównaj na trivago hotele w Amsterdamie

Ciekawostki

Dieta na zdrowe serce. Nowe zalecenia


Dieta na zdrowe serce. Nowe zalecenia

Uczeni wzięli po lupę ryby. Dowodzą, że dieta zawierająca ryby dobrze wpływa nie tylko na pracę mózgu i odporność, ale również poprawia funkcjonowanie...

Blogi Polaków w Holandii

News image

Holandia trochę satyrycznie

Każda rodzina posiadająca psa w Holandii...

Czytaj więcej
News image

Trudne życie z gipsem

Pierwsza noc była koszmarem. Następne te...

Czytaj więcej
News image

Z wizytą u Państwa G.

Po nieprzespanej nocy poranek był szczeg...

Czytaj więcej
News image

Bierzmowanie

Moja córka pilnie przygotowywała się do ...

Czytaj więcej

Więcej w: Blogi w Holandii