100 koncertów w Amsterdamie
Przez cały tydzień, od 15 do 23 sierpnia, jak co roku w Amsterdamie, odbywał się Grachten Festiwal ("grachten" oznacza "kanały").
W sobotnie południe, 23 sierpnia, znalazło się w programie aż 11 koncertów. Niestety, wszystkie odbyły się o tej samej porze, a więc można było wybrać tylko jeden. Ponieważ ilość chętnych zawsze przewyższa ilość miejsc, organizatorzy wpadli na oryginalny pomysł. O koncertach wiadomo było tylko tyle, że odbywają się "w domach, w ogrodach i na dachach" - adresy pozostały do ostatniej chwili nieznane. Jeśli ktoś chciał wybrać się na któryś z sobotnich koncertów, musiał stawić się w biurze koncertowym otwartym w sobotę, od 9.00 rano i otrzymać bilet. Wtedy też dowiadywał się adresu wybranego koncertu. Pomysł o tyle ciekawy, że bilety byly za darmo. W ten sposób nie było kłopotów przy wejściu i zawiedzionej publiczności, oraz udało się zachować status koncertu - pomimo biletów, wejście nadal było bezpłatne.
Koncert, który wybrałam, odbył się w prywatnym domu nad kanałem, w saloniku z 1630 roku. W pokoju stało wielkie, stare biurko-sekretarzyk, na którym leżały poskładane czyjeś listy i rachunki. Pianista, dyrygent i kompozytor w jednej osobie – Antal Sporck - grał preludia Skriabina, własne kompozycje - nagrodzone na konkursie Chevillon-Bonnaud - oraz sonatę Prokofiewa. We wszystkich sobotnich koncertach brali udział nagrodzeni w konkursach laureaci - często bardzo młodzi.
Wieczorem natomiast odbył się wielki, widowiskowy koncert na wodzie, nazywany Prinsengracht koncert , ale zdecydowałam się obejrzeć go w telewizji, ponieważ chętni zajmowali miejsca nad kanałem już od samego rana. Koncert był bardzo dobrze zaplanowany. Utwory nie za długie, popularne, dla szerokiej publiczności: De Sarasate, Czajkowski, Händel - nawet "Pory Roku" Vivaldiego skrócone zostały do dwóch częsci. Jak co roku, solista był starannie wybrany - tym razem zaproszono znakomitą skrzypaczkę Sarah Chang (grała z holenderskimi solistami z zespołu Amsterdam Sinfonietta) - i jak co roku, na zakończenie solistka zagrała popularną piosenkę "Aan de Amsterdamse grachten". Oczywiście bisowała. Publiczność tańczyła i śpiewała.
Koncert był bardzo wytworny - elegancka estrada, czerwone kobierce, piękna, wieczorowa suknia solistki - nie mniej, nie zabrakło też bardziej swojskich akcentów: na prywatnych łodziach, jakie zebrały się wokół estrady, publiczność piknikowała i popijała wino, zaś po każdej części utworów urządzano wykonawcom owacje niczym na stadionie (posługując się różnego rodzaju piszczałkami i trąbkami, były też na koniec zimne ognie). Ogólnie, atmosfera była znakomita. Nic dziwnego, że koncert jest popularny i ma co roku bardzo dużą oglądalność w telewizji.
Marzenna Donajski
| < Poprzednia | Następna > |
|---|

Rząd Holandii walczy z agencjami pracy, które lekceważą prawo - zadeklarował to w Warszawie minister spraw zagranicznych Holandii Urie Rosenthal. Spot...
więcej w:Wiadomości z Holandii

Po zerwaniu wszelkich relacji przez Afrojacka z matką swojej córki holenderski dj zabezpieczył porządnie teren wokół swojej posiadłości przed wścibski...
więcej w:Plotki.nl

Norwegia, Islandia oraz Szwecja zapewniają matkom najlepsze warunki do życia i wychowywania dzieci - wynika z raportu "Mama Indeks" szwedzkiej organiz...

Najlepszy strzelec zakończonego właśnie sezonu Premier League, Robin van Persie poinformował władze Arsenalu, że nie podpisze z klubem nowego kontrakt...

Uczeni wzięli po lupę ryby. Dowodzą, że dieta zawierająca ryby dobrze wpływa nie tylko na pracę mózgu i odporność, ale również poprawia funkcjonowanie...
![]() Kurs języka holenderskiegoPierwsza lekcja kursu odbyła się 5 paźdz... Czytaj więcej |
![]() Trudne życie z gipsemPierwsza noc była koszmarem. Następne te... Czytaj więcej |
![]() Bardzo pechowa sobotaW piątek 3 lipca był jak zwykle każdy pi... Czytaj więcej |
![]() BierzmowanieMoja córka pilnie przygotowywała się do ... Czytaj więcej |
|
Więcej w: Blogi w Holandii |