22 sierpnia, w Het Concertgebouw w Amsterdamie, wystąpił znakomity polski pianista Rafał Blechacz. Artysta jest laureatem wielu międzynarodowych konkursów, w tym zdobywcą pierwszego miejsca na ostatnim Konkursie Chopinowskim (w 2005 r.). W tym samym roku otrzymał też "Paszport Polityki" w dziedzinie muzyka poważna. Pierwsza płyta Rafała Blechacza z preludiami Fryderyka Chopina – wydana przez Deutsche Grammophon - uzyskała w Polsce status złotej płyty w ciągu pierwszego dnia sprzedaży. Status platynowej płyty osiągnęła w 2 tygodniu sprzedaży na polskim rynku. Błyskawicznie rozwijająca się kariera Rafała Blechacza porównywana jest już dziś do kariery Krystiana Zimermana.
Już drugi raz miałam przyjemność być w Het Concertgebouw na koncercie tego młodego, 23-letniego pianisty. Poprzedni raz w październiku ubiegłego roku, w ramach cyklu Mistrzowie Fortepianu, kiedy to podczas recitalu artysta wykonał, między innymi, wszystkie preludia F.Chopina. Pierwszy występ Rafała Blechacza w Het Concertgebouw odbył się w grudniu 2006 r.
W czasie ostatniego koncertu artyście towarzyszyła Koninklijk Concertgebouworkest pod dyrekcją dyrygenta Andrisa Nelsonsa. W repertuarze znalazły się "Popołudnie Fauna" C. Debussy’ego, drugi koncert fortepianowy g-moll op.22 C. Saint-Saensa oraz VI symfonia "Patetyczna" op. 74 P. Czajkowskiego.
Pianista wykonał koncert Saint-Saensa z niezwykłą dojrzałością. Trafił do serc publiczności swoją naturalnością i świeżością. Mistrzowskim wyczuciem charakteru kompozycji oraz formy. Pokazał - w wyważonych proporcjach - zarówno wyśmienitą, porywającą technikę, jak i muzykalność najwyższej jakości.
Rafał Blechacz jest pianistą o wyjątkowej wyobraźni. Ma bardzo bogatą paletę środków wyrazu i dużo do powiedzenia swoim odbiorcom. W interpretacji koncertu ciągle działo się coś interesującego. Doskonała wirtuozeria nie przysłoniła walorów lirycznych dzieła i połączyła się w sposób idealny ze szlachetnością i elegancją frazy.
Ten wieczór oczarował publiczność amsterdamską i dostarczył wielu przeżyć. Przekonał, że oto mamy do czynienia z wybitną osobowością pianistyczną, z jeszcze bardzo młodym, ale stojącym już u początku wielkiej kariery artystą.
Przyznam, że zaskoczył mnie w czasie koncertu dyrygent, Andris Nelsons. Dyrygował koncert C. Saint Saensa oraz symfonię P. Czajkowskiego bez nut – z czym nigdy wcześniej nie zetknęłam się. Niezwykła pamięć.
Marzenna Donajski
| < Poprzednia | Następna > |
|---|

Rząd Holandii walczy z agencjami pracy, które lekceważą prawo - zadeklarował to w Warszawie minister spraw zagranicznych Holandii Urie Rosenthal. Spot...
więcej w:Wiadomości z Holandii

Po zerwaniu wszelkich relacji przez Afrojacka z matką swojej córki holenderski dj zabezpieczył porządnie teren wokół swojej posiadłości przed wścibski...
więcej w:Plotki.nl

Norwegia, Islandia oraz Szwecja zapewniają matkom najlepsze warunki do życia i wychowywania dzieci - wynika z raportu "Mama Indeks" szwedzkiej organiz...

Najlepszy strzelec zakończonego właśnie sezonu Premier League, Robin van Persie poinformował władze Arsenalu, że nie podpisze z klubem nowego kontrakt...

Uczeni wzięli po lupę ryby. Dowodzą, że dieta zawierająca ryby dobrze wpływa nie tylko na pracę mózgu i odporność, ale również poprawia funkcjonowanie...
![]() "Bijna weekend", czyli jeszcze o pracyPo powrocie ze Slagharen trzeba było wró... Czytaj więcej |
![]() Naucz się holenderskiego!Naucz się holenderskiego! Czytaj więcej |
![]() Kolejny ciosCzekając na kolejna wizytę u ortopedy i ... Czytaj więcej |
![]() Holandia trochę satyrycznieKażda rodzina posiadająca psa w Holandii... Czytaj więcej |
|
Więcej w: Blogi w Holandii |