Stringi sa fajne.A nie patrzysz czasami w hunkemoller?
Zaraz pomyslicie,ze mam jakas manie ze znizkami.Ale tam tez jak dobrze trafisz ,dobierzesz cos za rozsadna cene.Poza tym sa bardzo wytrzymale i dobrze sie pierze wszystko i nie niszcza sie tak szybko.
A dzinsy tez ostatnio w Polsce kupilam takie zwykle i masz racje,ze lepiej tam dopasujesz .
sobie .Tutaj tez mam ten problem jak nie w pasie, to w nogawkach
pozdrawiam
lenka105 u nas pod zlewem hmmm moze jakas robota sie znajdzie hehe
regenboog Pomogła: 1 raz Dołączyła: 21 Paź 2007 Posty: 59
Wysłany: 2007-12-15, 07:04
alicja2911 napisał/a:
Stringi sa fajne.A nie patrzysz czasami w hunkemoller?
Zaraz pomyslicie,ze mam jakas manie ze znizkami.Ale tam tez jak dobrze trafisz ,dobierzesz cos za rozsadna cene.Poza tym sa bardzo wytrzymale i dobrze sie pierze wszystko i nie niszcza sie tak szybko.
A dzinsy tez ostatnio w Polsce kupilam takie zwykle i masz racje,ze lepiej tam dopasujesz .
sobie .Tutaj tez mam ten problem jak nie w pasie, to w nogawkach
pozdrawiam
lenka10
5 u nas pod zlewem hmmm moze jakas robota sie znajdzie hehe
Tak,stringi sa fajne na randke.Na codzien wole cos bardziej komfortowego co nie wrzyna sie w tylek,tanga.W Polsce piekne,z koronkami,falbankami,kokardkami,w roznych kolorach.Tu nie widzialam
Żarty żartami, ale tutaj juz się nie da wytrzymać!!!
Co kilka dni biegam do ZUSu albo urzędu skarbowego, bo przypomnieli sobie cos sprzed kilku czy kilkunastu miesięcy, a jak się później okazuje- albo to była pomyłka, albo nikt nie wie po co zostałam wezwana...mówię Wam, coraz mniej we mnie patriotyzmu i z kazdym dniem mam dosyć tego "kraju czubków"....
regenboog Pomogła: 1 raz Dołączyła: 21 Paź 2007 Posty: 59
Wysłany: 2007-12-15, 19:48
Lenka,jakie zarty???Serio pisze.
Jesli chodzi o biurokracje,pomylki,to musze Cie rozczarowac.Tu nie jest innaczej.Tez sie zdarzaja czesto.Balagan tu jest niesamowity.Sama sie przekonasz.
Jesli chodzi o biurokracje,pomylki,to musze Cie rozczarowac.Tu nie jest innaczej.Tez sie zdarzaja czesto.Balagan tu jest niesamowity.Sama sie przekonasz.
Jest trochę inaczej - mianowicie decyzja urzędnika nie jest ostateczna, można rozmawiać i nierzadko przekonać, że urzędnik nie ma racji (o ile samemu ma się rację). Nie ma czegoś takiego jak "interpretacja urzędu skarbowego". No i 90% spraw załatwia się listownie lub przez telefon (po angielsku też można).
regenboog Pomogła: 1 raz Dołączyła: 21 Paź 2007 Posty: 59
Wysłany: 2007-12-16, 09:58
Jasne,listownie i przez telefon.Od roku dostaje listy od adwokata z Niemiec zadajacego zaplaty za Lego,ktore zamawialam+kary.Wysylam mu kopie wplaty,rozmawiam z pracownikami Lego w Holandii,nadal upieraja sie,ze nie moga odnalezc przelewu.W zeszlym roku i w tym zostaje wprowadzona w blad prze pracownikow IB Groep,przez co moj syn nie dostaje pol roku pieniedzy.Dostaje list z Justycji z zadaniem wplacenia zaleglej sumy(nie wiem za co???)a po tygodniu list z przeprosinami-pomylka.Przykladow moglabym podac mnostwo.Wiec nie mow mi,ze tu nie ma balaganu i pomylek.Co z tego,ze kiedys w koncu uda ci sie cos odkrecic.Takie sytuacje bardzo mnie stresuja,a te wiadomosci przychodza zazwyczaj w weekend.Nie tylko ja doswiadczam tych problemow.Zdarzaja sie tu na porzadku dziennym.No moze Ty jestes wyjatkowym szczesciarzem...
Żarty żartami, ale tutaj juz się nie da wytrzymać!!!
Co kilka dni biegam do ZUSu albo urzędu skarbowego, bo przypomnieli sobie cos sprzed kilku czy kilkunastu miesięcy, a jak się później okazuje- albo to była pomyłka, albo nikt nie wie po co zostałam wezwana...mówię Wam, coraz mniej we mnie patriotyzmu i z kazdym dniem mam dosyć tego "kraju czubków"....
Jezeli chodzi o te wspaniala instytucje jaka jest ZUS ,to my kazdego roku spedzamy tam wakacje.Albo system nie przyjal czegos,albo jakas pani czegos nie wprowadzila.
Szkoda slow ,bajzel i tyle.
Ale nie mysl,ze tutaj to bajka.
Tak samo tutaj czasami sie nabiegasz .
Pozdrawiam
Nabiegasz lub nadzwonisz.. ja nie moge najbardziej z tego ze zanim gdzies sie dodzwonisz to lacza cie 1000 razy Najpierw z tym, potem z tamtym...on mowi ze ta osoba sie tym zajmuje wiec laczy dalej i ciagle zle Ehh Holland a numerki 0900 nie sa takie tanie, szczegolnie jak dzwonisz z kom ( oczywiscie wiekszosc bior to 0800, lecz roznego rodzaje sieci gdzie dzwonisz o pomoc to boom 0900 i 0,50 centow za minute plus koszta za kom...zonk)
_________________ --- AJACIED BEN JE NIET VOOR EVEN - AJACIED BEN JE HEEL JE LEVEN! ---
No i to jest wielki +.
Tutaj nie ma tak łatwo...Kilkanaście dni temu zadzwonili z ZUSu, żebym złożyła korektę deklaracji za maj 2006 (!), można było wysłać przez internet bezpośrednio do systemu albo faksem.
No więc moja księgowa wysłała do systemu korektę deklaracji wiele dni temu i nic.
Po tygodniu znowu tel., że Zus nic nie ma na ten temat, bo system księguje po kilku dniach i zeby wysłać faks.
Wysłałysmy faks pod podany nr i okazało się, ze dokument trafił do pokoju nr 217, gdzie zapomniany przeleżał kilka dni, potem znowu tel. od pani z pok.nr 218- nie ma korekty, są kłopoty...
Po interwencji księgowej, a później mojej, dokument się znalazł, a pani z pokoju 218 podniesionym tonem oznajmiła, że to nie jest zabawa i że dokumenty należy najlepiej składać osobiście.
Na pytanie dlaczego podano nam błędny nr faksu oraz dlaczego , skoro juz tak się stało, kolezanka z pokoju obok nie pofatygowała się aby podać papierek, pani nie umiała odpowiedzieć.
Po co więc umozliwiają składanie mailem czy faksem, skoro potem nie umieją tego ogarnąć???
[ Dodano: 2007-12-17, 21:35 ]
Proszę Was, nie odbierajcie mi nadziei, że gdziekolwiek mozna normalnie zyć i nie nabawic się wrzodów zołądka...
Nie możesz pisać nowych tematów Nie możesz odpowiadać w tematach Nie możesz zmieniać swoich postów Nie możesz usuwać swoich postów Nie możesz głosować w ankietach Nie możesz załączać plików na tym forum Możesz ściągać załączniki na tym forum