ona
Dołączyła: 09 Kwi 2008 Posty: 4 Skąd: opolskie
Wysłany: 2008-04-09, 07:06
Witaj.Moja kolezanka tez pracowała w otto.Pracy było bardzo mało,praktycznie cały czas była na minusie,po 2 mies pojechała na urlop i wycofała sie z pracy u nich,napisała o zerwanie z nimi umowy ze wzgledu na to ,ze nie zapewniali pracy i nie miała nawet tych 40godz.tyg.Oczywiscie nie byli tym zachwyceni ale sie zgoszili,oczywiscie pieniadze wakacyjne,ktore otto pobiera i wypłaca na koniec kontraktu przepadło,Najlepiej sie zawinac z tamtad jak najszybciej,poki otto ma niewiele twoich pieniedzy.zycze powodzenia,jesli masz jakies pyt. to piszgg 2693041.ja tez pracowałam z otto 6mies,ale ja jesli chodzi o prace to trafiłam dobrze bo miałam cały czas.pozdro
Cześć!Mam już informacje od mojego kolegi.Ma się całkiem nieźle.Nie narzeka w każdym razie.Mówi że jak do tej pory wszystko co mu obiecali jest dotrzymywane.Zarabia więcej niż 1000(ale czy 1100 czy 1500 tego sie juz nie dopytywałem)na rękę.Ma mozliwość pracy w nadgodzinach.Warunki mieszkaniowe znośne(5 osób w 3-y pokojowym mieszkaniu).Pracuje w magazynach lub fabryce Reeboka(chyba jednak w magazynie).Tak więc chyba różnie z tym Otto bywa.Może zależy od konkretnej osoby jak się zaaklimatyzuje lub nie tutaj w Holandii i jaką ma motywacje do pracy.I troche z innej beczki.Przyjechał tutaj mój szwagier.Załatwiłem mu prace przy szparagach.Popracował tydzień.zarobił na czysto 350 euro.Ale przez ten tydzień bobardował mnie telefonami(mieszkał 30 km ode mnie) jak to mu źle i jaki to obóz pracy.Zabrałem go stamtąd.Poszedł do pracy w ogrodzie.7 euro/h ,praca lżejsza juz być nie mogła(koszenie trawników,zbieranie liści,czyszczenie oczek wodnych,drobne prace malarskie).Praca nudna wg niego.Za mieszkanie nie płacił bo mieszkał u mnie.Za benzynę tez nic od niego nie brałem tylko piwo musiał sam sobie kupować.Miałem przez niego traumę 2 tyg bo nic mu sie tutaj nie podobało.Na szczęście juz pojechał.Chyba nie każdy jednak nadaję się do pracy za granicą.jestes wyrwany ze swojego środowiska które dobrze znasz.Obcy kraj,obcy język,jednak inna mentalność.Może to jest w wielu przypadkach problemem ludzi,którzy wyjeżdżają z PL na saksy.Pozdrawiam.
Aha zapomniałem dodać że u tego gospodarza od szparagów pracuja inni Polacy od 2 lat.Jakoś nie narzekają.Zatrudnieni,ubezpieczeni(Holender wykupuje zbiorówkę).Im sie opłaca.Jak mówia przynajmniej bez pośredników.
joy Pomógł: 1 raz Wiek: 41 Dołączył: 29 Maj 2007 Posty: 140 Skąd: 'S-GRAVENHAGE
Wysłany: 2008-04-19, 21:02
Mathnl,chłopie żyjesz już na świecie 40 lat i nie wiesz,że z rodziną wychodzi się dobrze tylko na zdjeciach!
Nie możesz pisać nowych tematów Nie możesz odpowiadać w tematach Nie możesz zmieniać swoich postów Nie możesz usuwać swoich postów Nie możesz głosować w ankietach Nie możesz załączać plików na tym forum Możesz ściągać załączniki na tym forum